Grupy na Facebooku

Od dłuższego już czasu w branży marketingowej i e-commerce obserwuje się pewien trend. Chodzi mianowicie o grupy Facebookowe. Obecnie stanowią one bardzo cenne narzędzie dla każdego biznesu, choć nie zawsze wykorzystuje się je w odpowiedni sposób. W niniejszym artykule przyjrzymy się, czym te grupy są i jak mogą się przysłużyć naszej działalności.

Grupy są bezpośrednią kontynuacją niegdyś popularnych forów społecznościowych. Były to portale, na których gromadziły się społeczności, by wymieniać się przeróżnymi treściami. Facebook chciał „podpiąć” się do tego źródełka aktywności i stworzył grupy, które bardzo szybko zdobyły ogromną popularność. Istotnym czynnikiem jest prostota obsługi – grupy są po prostu kolejnym feature Facebooka – czymś, co dla przeciętnego użytkownika jest łatwym do przyswojenia. Fora tymczasem wymagały od twórcy pewnej wiedzy, choćby nawet ograniczonej, na temat web designu.

Jeszcze innym plusem grup jest to, że łatwiej zdobywać nowych użytkowników. Nie muszą rejestrować się za każdym razem, kiedy chcą dołączyć do grupy – wystarczy, że mają konto na Facebooku.

Grupa może się znacznie przysłużyć Twojemu biznesowi. Możesz je bowiem wykorzystać do zrzeszenia twoich fanów i klientów, jednocześnie wiążąc członkostwo z pewnymi korzyściami, jak przedpremierowe prezentacje produktów, rozdawnictwa, bony zniżkowe i tak dalej.

Generalnie, grupy służą do aktywizacji Twojego fandomu. Jeśli twoja marka będzie posiadała własną, aktywną grupę, sama społeczność będzie generowała content z tą marką związany. Przełoży się to na lepsze zasięgi w internecie, a częściowo – na sprzedaż. Miej jednak na uwadze, że prowadzenie grupy to nie jest łatwa rzecz. Jest to istotne przedsięwzięcie dla Twojej marki, aby miało ono sens, musisz poświęcić swojej grupie dosyć dużą uwagę. Inaczej Twoja grupa podzieli los setek innych, które zamieniły się w swoiste słupy ogłoszeniowe – posty informujące o coraz to nowych promocjach, na które nikt nie reaguje.

Pamiętaj, że grupa musi żyć. Jako twórca i właściciel grupy, zadbaj o regularne udostępnianie różnych treści – zdjęć, relacji, filmów… form jest wiele i tylko od ciebie zależy, jak będzie wyglądać twój feed.

Istotną kwestią jest również wywołanie w członkach Twojej grupy uczucia pewnej tożsamości z nią. Niech ludzie wiedzą, że społeczność którą tworzą jest w jakiś sposób unikalna. Stwórz niepowtarzalne logo i zdjęcie w tle. Wymyśl jakiś zwrot, który będzie stanowić swoistą wizytówkę Twojej grupy, jak również unikatowe określenie, którym będziesz nazywać członków społeczności.

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o swoich fanach, grupy również i tutaj przychodzą z pomocą. Facebook bowiem oferuje łatwy dostęp do danych analitycznych, dzięki którym dowiesz się wielu istotnych informacji na temat ludzi, których przyciągnęła Twoja oferta. Ta wiedza pozwoli ci optymalizować treści w taki sposób, aby dotarły do większej liczby odbiorców, a co za tym idzie – potencjalnych klientów.

W dobrym tonie jest współpraca z innymi grupami tej samej branży. Jeśli jest ona odpowiednio szeroka, na pewno znajdziesz chętną grupę-siostrę, z którą mógłbyś wejść w interakcję. Wówczas możecie wymieniać się treściami – udostępniać swoje treści na ich grupie i odwrotnie, wzajemnie się oznaczać i tak dalej. Spowoduje to rotację użytkowników między grupami, co jest generalnie dobrym zjawiskiem – hermetyczne zamykanie się na świat działa wyłącznie w przypadku małych, niszowych grupek, w których członkowie znają się osobiście. „Świeża krew” pozytywnie wpływa na relacje międzyludzkie w grupach, a ponadto zwiększa zasięg zewnętrzny wszystkich zaangażowanych grup – po prostu o takich społecznościach więcej się słyszy i przyciągają więcej nowych użytkowników.

W pewnym momencie dojdziesz do punktu, w którym zaczniesz myśleć nad zorganizowaniem meet-upu, czyli spotkania ze społecznością na żywo, o ile wcześniej sama społeczność nie zasugerowała takiego eventu. Oczywiście jak najbardziej polecamy takie przedsięwzięcia – odpowiednio prowadzona i zorganizowana społeczność nie będzie miała żadnych problemów w przeprowadzeniu takiego wydarzenia. Co więcej, może ono jeszcze bardziej podnieść tożsamość grupy i pogłębić wewnętrzne relacje między użytkownikami. Jest to też dobra okazja na pozyskanie nowych partnerów biznesowych i sponsorów – widząc, że Twoja marka jest popularna i cieszy się dobrą opinią, wiele dużych koncernów będzie chętnych do współpracy z Tobą.

Jednak zanim do tego dojdzie, musisz najpierw zadbać o odpowiednią atmosferę w grupie. Istnieje wiele społeczności, które zaniedbały ten aspekt i szybko upadły, wstrząsane coraz to kolejnymi aferami. Przede wszystkim nie przyzwalaj na żadne negatywne zjawiska, jak dyskryminacja, ubliżanie innym, tzw. shitposting, czyli nagminne wrzucanie nieprzyjemnych, nieprzyzwoitych bądź po prostu powtarzających się treści, spamowanie i tak dalej. W tej kwestii musisz być stanowczy – administrator nie może pobłażać, bo jest filarem społeczności, utrzymującym porządek i zdrową atmosferę. Jeśli przerasta cię to zadanie – wykorzystaj kilku najaktywniejszych przedstawicieli społeczności w charakterze moderatorów. Osoby, które znają charakter społeczności i które są w niej aktywne, bardzo odciążą cię w zadaniu moderacji treści na grupie i z pewnością nie pozwolą na żadne negatywne zjawiska.

W tym wszystkim ważny jest też regulamin. Musi być on prosty i niepozostawiający żadnego pola do interpretacji. Niech zawiera zasady zabraniające zjawisk opisanych w akapicie powyżej. Zastrzeż sobie rozstrzygający głos na wypadek kwestii mogących podzielić społeczność.

Uważaj jednak by nie przesadzić w drugą stronę. Dobry administrator powinien być stanowczy, ale jednocześnie musi umieć słuchać głosu społeczności. Jeśli w grupie powtarza się nazwisko jednego z członków – zainteresuj się tym jak najszybciej. Nie zostawiaj troublemakerom pola do działania. Jeśli jakiś użytkownik sprawia problemy – czym prędzej go usuń z grupy i nie przedłużaj problemu. Szybkie uporanie się z przeszkodą sprawi, że społeczność łatwiej przejdzie nad tym do porządku dziennego. Najgorsze są grupy, w których administratorzy zwlekają z rozwiązaniem problemu, przez co negatywne zjawiska się nasilają i zatruwają społeczność, prowadząc do jej upadku.

Oczywiście te wszystkie wskazówki nie są Biblią prowadzenia grupy, nie stanowią sztywnego poradnika zarządzania społecznością. Pamiętaj, abyś będąc administratorem, przede wszystkim używał głowy. Prowadzenie dużej, aktywnej grupy nie jest proste, ale z odpowiednim planem i podejściem na pewno jest to możliwe. Znajdź też sobie paru ludzi do pomocy, żebyś ty mógł/mogła na spokojnie zająć się własną działalnością, którą przecież założeniem grupy chciałeś/chciałaś wypromować.

Na ten moment nie pozostanie nam nic innego, jak życzyć Ci powodzenia!